Od wczoraj drugi stopień zagrożenia. Wicher szaleje z prędkością 60-80km. Na Bałtyku sztorm o skale 7-9 Beauforta. Miodzio! Powietrze pachnie wodą. Świeżością. Drzewa gną się w pokłonach przed Potężnym Żywiołem. Lecą gałęzie. Ciężkie chmury, przeładowane gniewnym deszczem suną ociężale...
Dzisiejsza podróż do przedszkola należała to tych wypraw z gatunku survivalowego.
Malwa nie mogła zrobić kroku pod wiatr, spychana w tył.
- Maaaamooo! Ja zaraz odlecę! Niebo się wkuzyło! Dlacego tak wiejes!? Ja byłam gzecnaaaaaaa!
To wykrzyczane "grzeczna" odbiło się świstem, wyciem między blokami i umilkło w moich ramionach. Obie ważymy więcej ;)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz