czwartek, 6 października 2016

Smutno mi Mamusia

Często spogląda się na dzieci, jak na jakieś niewyrośnięte wersje dorosłych.
A tak naprawdę, każdy dorosły powinien popatrzeć na dziecko i uczyć się, jak okazywać emocje - te dobre, cudowne związane z miłością, tą radość życia, która tryska z nich w każdej sekundzie ich życia, skacząc w kaloszach do morza, rzucając kamienie do wody, zajadając lody czy karmiąc kaczki w stawie. Tą ciekawość świata, która odbija się w zachwyconych oczach...
I jak można być smutnym.
- Smutno mi, Mamuś... psytulis? - wdrapała się na moje kolana i zasnęła z maskotką, większą od niej, ale ULUBIONĄ. 
A rano wstała pełna energii i życia, uciekając przed szczoteczką do zębów ;)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz