Poranne wstawanie, śniadanie, ubieranie i mycie ząbków to wyzwanie.
Malwa ma wtedy milion pomysłów i ważnych spraw do zrobienia, a im bardziej czasu brakuje, tym te pomysły zwariowane.
Challenge accepted!
- Malwiś umyj ząbki proszę.
- Nie umiem...
- Malwiś kochanie, a kto myje Ci ząbki w przedszkolu? Pani?
- Nieeee, ja siamaa.
- Czyli potrafisz umyć ząbki. To proszę - tu szczoteczka i pasta. Myj. Wiesz, że autobus nie zaczeka na nas.
- Aleee ja nie umiem!
- Hmmm, ale w przedszkolu myjesz sama...
- Tak, bo w psiedśkolu umiem, a w domu nie umiem siama.
Gonitwa myśli.
- Wiesz co, Żabciu. To wyobraź sobie, że to domowe przedszkole, ok?
Chwila zastanowienia.
- Dobla, splóbuję.
Mission completed ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz