- Mamuś, a dlaciego ja znowu jestem chola?
- Bo są wirusy i bakterie, takie maleńkie maciupeńkie, że ich nie widać oczkami i lubią czasem bałaganić w organizmie. Jak wejdą do noska, buzi, to potem robi się ich więcej, i więcej, i organizm musi walczyć z nimi. I to wtedy chorujemy.
- Aha... Śmieszne te batelie.
Po chwile słyszę, jak bawi się klockami i opowiada pod nosem.
- Batelie i świlusy. Gupie jakieś, na dwozie jest zimno, to na wakacje niech polecą. O, do Singapulu... tam ciepło i słoneczko. No nolmalnie gupie...
I poszła wytrzeć nosek :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz