wtorek, 6 grudnia 2016

Nie musisz!

Malwa odczyniała wędrówki nocne do 2:30 nad ranem.
W końcu obie padłyśmy przytulone do siebie.
Z racji tego, że nadal jeszcze nie wydobrzała, nie chodzi do przedszkola, to budzik przesunęłam z 6:15 na 7 rano.
No i drze się to ustrojstwo wzywając do powstania!
Malwa dodatkowo wzmacnia przekaz klepiąc mnie po policzkach.
- Wyspałaś się Mamuś!? - radosna jak skowronek.
- Nieeeee- grobowa odpowiedź z czeluści Mordoru i pragnienia zakopania się w pościeli ucięciu drzemki. Choć pięć minut jeszcze!
- Pziezie mnie się nie wyśpałaś? - niewinne pytanie.
- Taaaak!
- Aha! Ale Ty nie musisz się wyśpać! Jeśteś duuuuuziaaa i nie lośniesz. A ja lośnę. To ja muszę sie wyśpać. A Ty juś nie. Wśtajemy! Wśtajemy! Głodna jestem!

Kocham dziecię!
(Serio...)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz