Ala skończyła dwa latka.
Środek tygodnia, tort zaplanowany na weekend.
Dla dziecka nie trzeba wiele, mały pączek, dwie małe świeczki i Rodzina.
Mama, Tata, Siostra, Brat :)
I śpiewała z radością "sto lat" i brawo sobie biła z nami, i świeczki trzeba było zapalić z 10 razy (jeście laś).
I strasznie duma, że jest "juś duzia, nie mała, no".
Pierwsze świadome urodzinki.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz