poniedziałek, 7 stycznia 2019

Dan!

Ala szybko się uczy.
Próbuje nawiązywać z nami kontakt, mówić, powtarzać.
Już wiemy, kiedy chce iść na spacer (DADA! mówione stanowczym tonem z wkładaniem czapki na głowę i butów prawy na lewą nogę ;) ), kiedy jest głodna (am-am!), kiedy nie zgadza się z nami (NIE!!! baaaaardzo stanowsze), kiedy się zgadza z nami (taaat!), kiedy chce się pobujać na huśtawce (biju-biju), kiedy jest zdecydowana podążać w obranym przez siebie kierunku (TAM!), albo gdy widzi, że tata idzie na balkon zanieczyścić atmosferę substancjamiubocznymi spalania papierosa (FUFU!), kiedy chce się umyć (myju myju), kiedy należy natychmiast zmienić pampersa (KOOPA!). Na bałwana nalepionego na okno mówi "babon", tak samo na balon i pompon u czapki - tutaj wymagane się wnikliwe wsłuchanie w akcent wypowiadanego słowa ;)
Na pieska - hau hau, na kotka - niał niał!, na sowę - uhu uhu! Gdy chce coś - DAJ! a gdy coś chce dać - DAN!

itd itd...

I uwielbia się bawić, czytać książeczki (głównie o betoniarkach, koparkach i placach budowy). Robić kawę inkę tacie, podając mleko z lodówki, wyrzuca rzeczy do śmietnika (warto sprawdzić worek przed wyniesieniem z domu), układa pranie (po swojemu ma się rozumieć, wymagane składanie prania na nowo, ubrań w szafce również). I dzielnie pomaga mi w pracy, kasując tabelki zapisy umowy, gdy mama na chwilę odejdzie od laptopa.

Uczy się też dzielenia. Zabawkami, jedzeniem.
Biega po domu i chrupie paluszki. Tata prosi:
- Ala, podasz tatusiowi paluszka?
W jednej rączce jeden paluszek, wzięła ze stołu drugi, chapsnęła połowę i dała połowę tacie.
- Dan...


Bo dzielić się trzeba umieć :)
(selfie :D)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz