Malwa śpiewa kolędę.
Wsłuchuję się w słowa, melodia ok, ale coś treść mało znana ;)
- Spaaała na wysokości a pokój na ziemi... spaaała na wysokości...
-Ejże, Żabciu, tam nie ma słowa "spała" tylko "chwała".
- Achaaaa...
Za chwilę śpiew zaczyna się od nowa, przychodzi pora na refren:
- Chaaaaała na wysokości...
- Żabciu!! ChWała a nie "chała"!
Słychać mamrotanie pod noskiem:
- Spanie żle, chała żle, co to w ogóle jest ta chWała!?
:)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz